aż chciałoby się zaśpiewać : it's not fair, And I think you're really mean, I think you're really mean, I think you're really mean...
może nie tak jak reszta piosenki, bo w tym sensie to jest dobrze, osz jak to słodko brzmi. Bo radość jest jak seks, ma początek i koniec.
Nie wiem, czemu - ale sama nie martwie się swoim losem. Nie wierze, ludzie do mnie przychodzą i mi mówią 'Rozumiem że jest Ci teraz ciężko, ale zawsze masz nas, jeśli Ty w tym siedzisz - to my też!' a ja mam zastój, i myśle 'O CZYM TY KURWA MÓWISZ, ZA PRZEPROSZENIEM?!' a potem, obciąża mnie myśl która towarzyszy mi tylko własnie w taki niedzielny wieczór, który jest prorokiem następnego tygodnia. Fantastycznie. Nie trzeba mi Twoich łez, czy słyszysz? Bo sama, nie mam swoich. Fashion - to słowo znaczące wiele więcej, niż sobie wyobrażacie. To nie jest tak że bawie się w szafiarstwo (imao, które w pl, nie ma takiego przebicia jak np - w usa!), moda to dla mnie sztuka, jest niczym sex lub nawet lepsza. Ludzie ze szkodą gonią za modą. Bycie na czasie, można przypłacić brakiem własnego JA. Własnej osoby, poniekąd pokazujemy że jesteśmy jednostką bez żadnego przekazu. Ubierając coś co każdy nosi - bo jest fajne, ukazuje jak bardzo lubimy stać w rządku. Moda powinna rodzić się w naszej duszy, powinna współgrać z naszym umysłem, dlaczego paryż jest (lub jak kto woli) był, ostoją kultury. Te czasy w których kunszt francuskich projektantów królował, a dlaczego to chyba już sami sobie odpowiecie. Nie umniejszam że u nas, nie ma zdolnych ludzi, jest do tego inne podejście. We Francji ludzie uśmiechają się, a w polsce tępe miny społeczeństwa przyglądajace się Tobie, jakbyś miał krew na rękach.
Nie rozumiem naszego społeczeństwa, i zapewne nigdy do tego nie dojdzie. Czasem mam uczucie jakby każdy robił łaske że żyje razem z innymi w tym kraju, taki czysty przekaz. Lubie swoją szczerość, i często jej żałuje. Szczerość, jest cechą co prawda pożądaną? A Krytyka wręcz przeciwnie? Więc jak pogodzić je ze sobą?
Ja zazwyczaj wtedy, przyprawiam je winem. Bo, reakcje innych są odległe od zamierzonych. UM, mam nadzieje że nie polegniecie w następnym tygodniu tak jak ja dziś, fuck this.
